Kolejne kucykowe życie w potrzebie! - udało się wykupić klaczkę



Udało się! Dzięki Waszej pomocy w Kucykowej Przystani zamieszka kolejny mieszkaniec, kolejne kucykowe biedactwo tym razem klaczka. Dziękujemy jeszcze, teraz tylko godziny dzielą nas od jej przyjazdu.


Mamy dla Państwa dwie wiadomości pierwsza to taka, że nie udało się uzbierać potrzebnej kwoty, brakuje 980zł. Nie poddajemy się, miejsce na małą czeka. Sprzyja nam też pogoda, brak śniegu, dodatnie temperatury. Dopóki nie spadnie śnieg mała czeka na nas. Umówiliśmy się, że 14 stycznia przyjedziemy po klaczkę. Zbiórka trwa nadal mamy tydzień na dozbieranie potrzebnej sumy. Miejsce i przyjaciele czekają!
___________________________
Święta tuż tuż... czas przygotowań ogarnął wszystkich nas wokół. Wydawałoby się, że to czas radości i ciepła.

Niestety nie do końca tak jest, nie dla zwierząt.
Dostaliśmy prośbę o pomoc dla kucki, której los z dnia na dzień staje się coraz bardziej niepewny. Sama w zimnym i ciemnym pomieszczeniu czeka na kupca. Niestety nie jest gwiazdą. Jest zbyt powszechna, zbyt dzika, zaniedbana, ale utuczona. Była trzymana tylko na źrebaki, lecz w pewnym momencie przestała je dawać. A jak zysku nie ma to się zwierząt nie trzyma. Klaczkę czeka niepewny los. Handlarze węszą. Nie jest ona ujeżdżona, nie nadaję się pod jazdę ani jako "atrakcja dla dzieci", tym samym została już skreślona. Czeka ją wywózka, kwestia tylko ile i kiedy? - to się liczy dla jej właściciela.

Postanowiliśmy więc walczyć o nią, dać jej szanse na dalsze życie, wśród innych przystaniowych kucy. Gdzie nikt nie wymaga, a czas upływa w zaciszu i spokoju.

Wynegocjowaliśmy cenę 1500zł, czasu mamy mało, bo do końca roku.

Czy uda nam się uzbierać całą kwotę w tym świątecznym okresie. Wierzymy, że tak. Równie mocno wierzymy, że Państwo nam w tym pomogą. Wspólnymi siłami możemy dać życie kolejnej istocie w potrzebie.

Z całego serca prosimy o pomoc dla klaczki.

Wpłaty choćby te najmniejsze prosimy kierować na :

konto zbiórkowe
KBS oddział w Szczucinie
07 8591 0007 2110 0311 6674 0001
Karsy Dolne 22, 28-133 Pacanów

lub konto statutowe
PKO BP oddział w Kielcach
87 1020 2629 0000 9002 0235 7531
Karsy Dolne 22, 28-133 Pacanów

z dopiskiem "dla Klaczy"

Z góry dziękujemy!





Dwa końskie życia potrzebują naszej pomocy - uratowane!


Dziękujemy ogromnie za pomoc w wykupie tych dwóch wspaniałych koni, kilkumiesięcznego żrebaczka i już dojrzałego kucyka. Póki co dzielimy się z Państwem pierwszymi zdjęciami. Przed żrebakiem jeszcze sporo pracy, maluch boi się każdego naszego gestu. Wierzymy, iż z czasem to się zmieni. Przed chłopakami wizyta weterynarza, diagnoza i dalsze leczenie. Najważniejsze, że są już bezpieczne i nic złego im nie grozi.
Jeszcze raz bardzo dziękujemy za pomoc i za to, że jesteście z nami.






Zwracamy się do Was z prośbą o pomoc w uratowaniu dwóch koni kuca i źrebaka. Oby dwa konie znajdują się w punkcie przetrzymań. Ich los jest przesądzony.

Pierwszy to 3-miesięczny źrebak, końskie dziecko. Oderwane w brutalny sposób od matki, która przed kilkoma dniami trafiła na rzeź. W oczach źrebaka widać tragedię, strach i zagubienie. Boi się podejść, obawa przed nieznanym paraliżuje go. W myślach wciąż jeszcze jest jego matka, ta która dawała mu uczucie bezpieczeństwa, wsparcia i ciepła... Źrebaczek ma spuchniętą tylną nogę, prawdopodobnie będzie potrzebna diagnoza lekarska.


Drugi z nich to wałach, typowy mały kucyk. W przeciwieństwie do źrebaka już nie taki młody. Jest efektem redukcji stada, niechciany bo stary.. jakie to dla nas znane... Kucyk nienaturalnie utuczony, przygotowany już do wywózki. Na pierwszy rzut oka widać że Staruszek ma problemy zdrowotne, zaropiałe łzawiące oczy, zmiany grzybiczne na skórze.

Jego jak i małego dni są policzone.... Prosimy Was o pomoc dla nich. Wiemy, że niejednokrotnie otwierały się Wasze serca na nasze apele, liczymy, że i tym razem pomożecie.

Życie tych dwóch istot warte jest w sumie 1400 zł. Mamy czas do 27 listopada.

Wpłaty z dopiskiem "pomoc dla źrebaka i kuca" prosimy kierować na konto zbiórkowe:
KBS oddział w Szczucinie
07 8591 0007 2110 0311 6674 0001
Karsy Dolne 22, 28-133 Pacanów

Dziękujemy za każdą pomoc! Dziękujemy że walczycie z nami!



Osiołki bezpieczne, lecz wciąż potrzebują Waszej pomocy


Osiołki są już bezpieczne w kucykowej przystani. Dziękujemy wszystkim za pomoc. Bojąc się o dalszy los dwójki postanowiliśmy nie czekać do ostatniego dnia spłaty, zapożyczając się na brakującą kwotę 650zł, niezwłocznie wykupiliśmy dwójkę.

Oślica i jej małe oślątko są bardzo zaniedbane. Matka potrzebuje częstej i fachowej opieki kowalskiej. Potrzebne jest także badanie rtg, które wykaże zmiany w obrębie kopyt i stawów. Przed nami jeszcze bardzo długa droga do normalności...

Osiołkowa rodzina potrzebuje także osobnej stajenki oraz wybiegu. Figa jest bardzo wycofaną i nieufną oślicą, boi się o swoje maleństwo nie jest w stanie za tolerować swoich nowych towarzyszy.

Dlatego zwracamy się do Państwa o wsparcie finansowe.

Czekają nas kosztowne diagnozy, leczenie, szczepienia, wizyty kowala oraz budowa stajenki . Jest to dla nas spore obciążenie finansowe, zważywszy na to że pod opieką mamy jeszcze 31 zwierząt w tym 10 kucy, psy, koty, porzucony prosiaczek.

Będziemy ogromnie wdzięczni za każdą, nawet najbardziej symboliczną kwotę.

Wpłaty z dopiskiem "dla oślicy Figi i małego osiołka" prosimy kierować na konto zbiórkowe:
KBS oddział w Szczucinie
07 8591 0007 2110 0311 6674 0001
Karsy Dolne 22, 28-133 Pacanów

Za każdą pomoc dziękujemy!










Oślica Figa i jej dzieciątko potrzebują naszej pomocy


Kilka dni temu dostaliśmy informację o pewnej oślicy Fidze i jej małym.

Figa ma ok. 14-15 lat, jest przemiłą oślicą, która nie miała szczęścia do właścicieli. Trafiała z rąk do rąk, służyła głównie jako atrakcja turystyczna, tu ktoś pogłaskał tu ktoś nakarmił. Jak tylko kończył się sezon, rozpoczynała się tułaczka oślicy od właściciela do właściciela. Nikt nie chciał jej zatrzymać na stałe. W końcu Figa trafiła do "hodowcy", u którego miała zapracować na swoje utrzymanie młodymi osiołkami. Hodowca amator jednak się przeliczył. Małe zainteresowanie zakupem osiołków zmusiło go do likwidacji "hodowli". I tak Figa trafiła w ręce handlarza, ale nie sama tylko z kilku miesięcznym osiołkiem.
Figa jest zaniedbana, jej delikatne kopytka są zdeformowane i poprzerastane. Obecnie, aby mogła normalnie funkcjonować potrzebuje częstych wizyt kowala, żeby doprowadził kopyta do odpowiedniej formy. Aktualny właściciel - handlarz nie przejmuje się jej dalszym losem, dla niego liczy się tylko zysk. Figa stoi w jednej z przygranicznych wiosek. Za kilka tygodni ma przyjechać po nią kupiec z zagranicy, też handlarz u którego może już nie dostać kolejnej szansy. Boimy się o dalszy los oślicy i jej maleństwa.

Dlatego bardzo prosimy o pomoc dla niej i jej dzieciątka. Wspólnymi siłami możemy odwrócić jej los, pokażemy jej i maleństwu co to dom, miłość... stabilizacja. Uzgodniliśmy z handlarzem kwotę oraz termin spłaty. Cena za tą dwójkę wynosi 2000zł, mamy czas do 16 listopada i ani dnia dłużej.

Wpłaty z dopiskiem "dla Figi i maleństwa" prosimy kierować na konto zbiórkowe:
KBS oddział w Szczucinie
07 8591 0007 2110 0311 6674 0001
Karsy Dolne 22, 28-133 Pacanów

Za każdą pomoc dziękujemy!




Prosimy o pomoc!
Szukamy miejsc na fundacyjne skarbonki !!!


Poszukujemy miejsc (gabinety, salony, biura, sklepy, itd.), w których moglibyśmy umieścić skarbonki i ulotki dotyczące działalności fundacji. Dochód ze skarbonek zostanie przekazany na wykup, leczenie i utrzymanie kolejnych kucy w potrzebie !!!




Budujemy nowy padok dla naszych podopiecznych







Nowy mieszkaniec kucykowej przystani


Osiołkowa skarbonka została opróżniona. Poznajcie nowego mieszkańca - osiołka Hubcia!




Pyza juz bezpieczna. Serdecznie dziękujemy za pomoc w wykupie klaczki!


Teraz czekają ją badania weterynaryjne, szczepienia oraz wizyta kowala, ale to za pare dni. Na chwilę obecną klaczka dochodzi do siebie, oswaja z otoczeniem, z nami oraz zaprzyjaznia z innymi kucami.




Złe i dobre wiadomości...


Niestety mimo zapewnień ze strony właściciela Antosia, nie udało nam się go wykupić. Sprzedający zrobił jak uważał, konia sprzedał przed umówionym terminem. Tłumaczył się że nie miał pewności, czy przyjedziemy, a dobry kupiec się nadarzył.

,,Poszedł ponoć w dobre ręce" tylko czyżby na pewno? Pewności nie mamy, tym bardziej że zostaliśmy już raz oszukani. Chcieliśmy się dowiedzieć dokładnie o dane, telefon kontaktowy cokolwiek do nowego właściciela Antosia, niestety nic nam nie powiedział.

Kiedy mieliśmy już odjeżdżać z tego feralnego miejsca, gospodarz zaczął chwalić się resztą swoich koni, jakie piękne, zdrowe, młode,w sam raz do jazdy, do pracy... czyli takie, które mają szansę na nowe domy. My przyjechaliśmy po chorego spracowanego potrzebującego spokoju i opieki kuca , taka była umowa. W naszej kucykowej przystani chcieliśmy go otoczyć opieką i miłością. Na stare lata podarować mu lepsze beztroskie życie.

Po kilku chwilach nalegania, postanowiliśmy obejrzeć jednak owe okazy. Przechodzimy koło nich, młode i zdrowe, z iskrą energii w oczach... teraz, a co będzie z nimi za parę lat...

Jeden, drugi, trzeci... aż tu nagle przed naszymi oczami stanęła ona... - klacz kuc o smutnym spojrzeniu, wychudzona z pochylona głową. Otworzyłam boks bez pytania. Weszłam do niej, podeszła... ujrzałam zapadnięte mięśnia, kości na wierzchu... Boże, co ona tu robi. Pytamy się o nią, co i jak... dowiadujemy się, że klacz ma około 20 lat, "ale Pani źrebaki to ona piękne daje". Kolejna kucka, kolejna maszynka do robienia kucyków, których mamy przesyt na polskim rynku... Pytamy się czy do sprzedania - "nie, nie!" Jak to nie? przecież musimy ją z stąd wyciągnąć, choćby siłą, to nie miejsce dla niej! Negocjujemy, w końcu ulega, ale cena wysoka , bo ponoć źrebna ... .Z własnych osobistych pieniędzy dokładamy do tego co mamy. Udało się! Kucka wraca z nami... Teraz spokój i cisza wśród innych przystaniowych zwierzaków.
Odjeżdżamy przed nami daleka droga...












Boluś uratowany!


Dziękujemy za pomoc i zaangażowanie w wykupie Bolusia! Aktualnie kucyk zamieszkał w kucykowej przystani, wkrótce czeka go wizyta weterynarza oraz kowala. Boluś pomału się zaaklimatyzowuje, poznając swoich nowych przyjaciół. Jeszcze raz bardzo dziękujemy!




AKCJA SIANO 2013


Lato w pełni, czas na gromadzenie zimowych zapasów dla naszych podopiecznych. Niestety aura w tym roku nie dopisała, taniego i dobrego siana jest mało. Aby przetrwać okres jesienno-zimowy potrzebujemy ok. 2000 kostek siana, koszt jednego 5zł. Jest to spory wydatek, dlatego prosimy Państwa o pomoc.

Prosimy o najdrobniejsze wpłaty, a także o rozpowszechnienie informacji o akcji wśród swoich znajomych, na blogach, stronach...

Za każdą pomoc ogromnie dziękujemy!

Wpłaty z dopiskiem "AKCJA SIANO 2013" prosimy kierować na konto zbiórkowe:
KBS oddział w Szczucinie
07 8591 0007 2110 0311 6674 0001
Karsy Dolne 22, 28-133 Pacanów





Maciuś za TM ... [*][*][*]


W czwartek 04.07 pożegnaliśmy Maciusia, małą wietnamską świnkę, którą odebraliśmy kilka miesięcy temu z interwencji. Maluszek walczył z chorobą serduszka, niestety przegrał. Żegnaj malenki... Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach [*]




UWAGA ZMIANA NUMERU TELEFONU!


Z powodu utraty telefonu numer kontaktowy do Fundacji uległ zmianie.
AKTUALNY numer to 511-631-354
Przepraszamy za utrudnienia.



Kuba już z nami!


Po raz kolejny się udało! Bardzo dziękujemy za wsparcie dla Kuby! Kucyk jest już w naszej stajni, pomału się aklimatyzuje. Mamy nadzieję, że z dnia na dzień będzie czuł się coraz pewniej wśród innych końskich towarzyszy.




Uwaga nowy numer konta zbiórkowego!



Zgodnie z decyzją nr.121/2013 wydaną przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji otworzyliśmy oddzielny numer konta bankowego przeznaczonego do zbiórek publicznych.

Krakowski Bank Spółdzielczy

07 8591 0007 2110 0311 6674 0001



Lady White już w naszej stajni!



Lady White jest już z nami! Dzięki Waszej pomocy nic już jej nie zagraża. Dziękujemy!!!




Narodziny w kucykowej przystani!



16 maja o godzinie 23.16 na świat przyszło nowe życie. Jest to malutki źrebaczek uratowanej przed kilkoma dniami Pipi Bardzo baliśmy się o ich życie, gdyż klaczka jest schorowana. Na szczęście wszystko przebiegło pomyślnie!




Bezimienna już bezpieczna! - 14.05.2013r.




Brak nam słów i żadne słowa nigdy nie wyrażą naszej wdzięczności za wsparcie finansowe, za dobre słowa i pełne otuchy rozmowy. Bezimienna jest już bezpieczna. Nie byłoby to możliwe bez Waszej pomocy za którą bardzo dziękujemy. Teraz zbada ją weterynarz, kupimy witaminy, odrobaczymy, zaszczepimy, zadbamy o kopyta. Jeszcze raz bardzo dziękujemy!




Fundacja Mon Ami na Facebook'u


Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszej strony na portalu facebook.com

Chcesz być na bieżąco z informacjami, odwiedż i polub naszą stronę

https://www.facebook.com/pages/Fundacja-Mon-Ami/202265986481250



Figaro domu szuka!





1   2   3   4